Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 255 149 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

cd fragmentu

niedziela, 29 sierpnia 2010 18:23
Skocz do komentarzy

- Już ja swoje wiem Jaśmino. Powiedz mi lepiej jak tam u Ciebie? Nie widziałyśmy sie długo.-
- Niech Babcia nie zmienia tematu. Nie wrócę do domu, dopóki nie rozmówię się z Mirabelą. I dziś u Babci zanocuję. Konie, Kropka!- Po policzkach staruszki poleciały duże łzy. Cała zadrżała.
- Jaśmino. Książę Tycjan zabronił rozmów o Smokach. Chcesz , by na nas spadła jakaś plaga? Lepiej wróć do domu. Nie nocuj u mnie Kochanie. Lepiej żeby Ciebie u mnie Mirabela nie zobaczyła. Błagam !-
- Jestem Twoją wnuczką. Co może mi się stać?- Zaoponowała dziewczyna i nerwowo zaczęła rozplatać i splatać warkocz. Jej włosy miały taki intensywny marchewkowy i żywy kolor. Zupełnie jak jej nieżyjąca Matka- Ina.
- Nie sprzeczaj się ze mną Jaśmino. Wiesz, że nie mówiłabym Ci tego bez specjalnego powodu? A teraz opowiadaj mi co u Ciebie?- Zmieniła front Babcia Lisa.
- Nic nowego. A jeżeli już mam być szczera, to mogę przysiąc, że te dwa smoki widziałam i nie było to złudzenie Babciu. Musisz mi wierzyć. Wiesz, że ja nie kłamię ?
- Wiem, że jesteś szczera, ale... na ten temat nie będziemy dyskutować.- Nie dawała się przekonać kobieta.- Jeszcze ktoś podsłucha i dopiero mogą być kłopoty Kochana. Ja chcę żyć w spokoju. Opowiedz mi Jaśmino co tam u Tytusa ? -
Jaśmina popatrzyła na Babcię z niedowierzaniem. Co mogło się takiego stać ważnego, że jak ognia unikała rozmowy o smokach i w dodatku żywiła przed tym wielką obawę ? Musiała się tego koniecznie dowiedzieć. Ale od kogo ? Postanowiła ,że wychodząc z domu Babci poczeka gdzieś na powrót Mirabeli. I ten pomysł zamierzała zrealizować. Mirabela była jeszcze młodą kobietą. Wdową po człowieku, który zasłynął z męstwa i odwagi prowadząc polowania na smoki. Tak przynajmniej jej powiedziano. Kiedyś z takiej wyprawy nie powrócił. Znaleźli się świadkowie, którzy zeznali iż dzielny Andronik został pożarty przez smoki. A na dowód swoich hipotez, przynieśli zapłakanej z żalu wdowie strzępki jego odzienia i plecak, który bez wątpienia należał do niego. Nawet w nim znajdował się jego telefon komórkowy. Żałoba ogarnęła Smoczygród. Wraz z nim nie powróciło wtedy do Osady wielu dzielnych jak Andronik innych ludzi. Ale i to po jakimś czasie puszczono w niepamięć. Żyto dalej w panice przed smokami. Każdy bał się coraz mocniej. Aż naraz został wydany przez Księcia Tycjana Apel. Pisał w nim o pojmaniu smoków i osadzeniu ich w lochach Zamczyska. I może ta wersja byłaby wiarygodna dla mieszkańców, gdyby nie fakt, który niestety temu przeczył. Co jakiś czas ludzie widzieli smoki na wolności. A to już nie mogła być plotka. Teraz Jaśmina była kolejnym świadkiem tej prawdy. I nie wiedziała co ma począć z tym faktem. Wstając od stołu uśmiechnęła się do Babci mimo wszystko wesoło.
- Wygrałaś Babciu! Wracam do domu. Tak będzie najwygodniej dla nas obu. A jak wróci Mirabela... koniecznie ją ode mnie pozdrów. A jeżeli chodzi o Tytusa? Nie widziałam go ostatnio Babciu. Tak, że nie wiem co dzieje się u niego ?- Ucałowała zaskoczoną tymi słowami Lisę i już bez słowa opuściła jej dom. W głowie Jaśminy rodził się plan działania. Chęć rozmowy z Mirabelą. I to było teraz jej celem. Idąc ścieżką w stronę lasu zawahała się na moment. Nie była jeszcze zdecydowana gdzie ma wyglądać, na wracającą z Targu sąsiadkę Babci. Wreszcie skierowała się ku wysokiej jabłoni i wspięła na jedną z gałęzi. Tu zamierzała czekać. Miała doskonały podgląd na okolicę. Wokół panowała niczym nie zmącona cisza. Prawie przysypiała kiedy do jej uszu doszedł jakiś wyraźny szelest. Otworzyła oczy i ujrzała Mirabelę ciągnącą za sobą nieduży wózek, na którym woziła swój towar na rynek. Kobieta szła wolno nieco jakby zgarbiona i nuciła sobie pod nosem jakąś melodię. Jaśmina zeskoczyła z drzewa i podążyła w jej stronę.
- Witaj Mirabelo !- Przywitała ją.
- O panna Jaśmina ? To naprawdę Ty?- Nie mogła nadziwić się kobieta.- Dawno się nie pokazywałaś w tych okolicach. Wracasz od Babci zapewne? Zgadłam ?- Ale dziewczyna z miejsca wyjaśniła napotkanej.
- Mirabelo. Czekałam tu na Ciebie. Musimy koniecznie pilnie porozmawiać. Chodź usiądźmy chwilkę pod drzewem.-
- Czy coś się stało Babci ?- Z lękiem popatrzyła ognistowłosej rozmówczyni w oczy.
- Nie, nie... z Babcią wszystko jest w porządku, ale... ja jej nie rozumiem i dlatego poczekałam na Ciebie tutaj. Babcia nie chciała ,żebyśmy mogły porozmawiać. Wręcz zabroniła mi kontaktu z Tobą Mirabelo.


 .

Podziel się
oceń
0
0


czwartek, 29 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  4 073  

O moim bloogu

Blog poświęcony napisanej przeze mnie książce." SMOCZYGRÓD"

O mnie

pisarz poeta

Zobacz mnie na GoldenLine

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Statystyki

Odwiedziny: 4073
Wpisy
  • liczba: 7
  • komentarze: 32
Galerie
  • liczba zdjęć: 17
  • komentarze: 14
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 2517 dni

Lubię to

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

IMIENINY

Anna Kenig-Kacperska

Utwórz swoją wizytówkę